Ryanair się w końcu odezwał
reklamacja lotu
Dzisiaj przyszła poczta od Ryana - potwierdzenie odwołania lotu wymagane przez ubezpieczalnie..
Fax do Ryana wysłałem 22 grudnia - zaraz po tym jak odwołano nam lot (pisałem wcześniej). Tu link do pobrania formularza do wypełnienia i faksowania do Ryana.
Formularz taki wymagany jest przez ubezpieczyciela, jeśli miałeś ubezpieczenie podróżne i występujesz o odszkodowanie itp...
Dzisiaj mamy 31 stycznia co jak łatwo policzyc oznacza, że przygotowanie potiwerdzenia zajeło ponad miesiąc.
Nie narzekam - przytaczam tylko suche dane. Nigdy wczesniej nie mialem podobnej sytuacji wiec trudno porównywać.
Na szczęście mnie już to oojętne - nie czekałem na to pismo:
Nie będę aplikował o żadne zwroty kosztów, ponieważ w międzyczasie okazało się, że hotel zdecydował się nas nie obciążać mimo, że mówili inaczej przy rezerwacji (tzw no return policy).
Pieniądze za lot dostałem od Ryana co do grosza w pierwszym tygodniu stycznia. Miałem jeszcze wynajęte auto z któego zrezygnowałem - i tu też nie było żadnego problemu ze zwrotem pełnej kaucji w wysoości 100EUR (wypożyczalnia raybezzina car hire).
Ogólnie ta przygoda z odwołanym lotem dała mi trzy lekcje:
Fax do Ryana wysłałem 22 grudnia - zaraz po tym jak odwołano nam lot (pisałem wcześniej). Tu link do pobrania formularza do wypełnienia i faksowania do Ryana.
Formularz taki wymagany jest przez ubezpieczyciela, jeśli miałeś ubezpieczenie podróżne i występujesz o odszkodowanie itp...
Dzisiaj mamy 31 stycznia co jak łatwo policzyc oznacza, że przygotowanie potiwerdzenia zajeło ponad miesiąc.
Nie narzekam - przytaczam tylko suche dane. Nigdy wczesniej nie mialem podobnej sytuacji wiec trudno porównywać.
Na szczęście mnie już to oojętne - nie czekałem na to pismo:
Nie będę aplikował o żadne zwroty kosztów, ponieważ w międzyczasie okazało się, że hotel zdecydował się nas nie obciążać mimo, że mówili inaczej przy rezerwacji (tzw no return policy).
Pieniądze za lot dostałem od Ryana co do grosza w pierwszym tygodniu stycznia. Miałem jeszcze wynajęte auto z któego zrezygnowałem - i tu też nie było żadnego problemu ze zwrotem pełnej kaucji w wysoości 100EUR (wypożyczalnia raybezzina car hire).
Ogólnie ta przygoda z odwołanym lotem dała mi trzy lekcje:
- Ryan za szybko sobie odpuścił tym lotem (wiem, że inne linie bardziej walczyły aby wystartować). Potem byli już ok - w miarę normalnie obsłuzyli reklamację.
- Warto kupowac ubezpieczenie podróżne - zwłaszcza, że taki multitrip w VHI kosztuje na całą rodzinę na rok w miarę przyzwoite pieniądze. A spokojna głowa! - bezcenna ;-)
- Booking.com jest OK - z korespondencji wynikało, że to oni zdecydowali się nie obciążać mojej karty.

