wideo prawie komercyjne
wirusowo
Klip z Dublina. WIeszam ponieważ poproszono nas aby promować wśród znajomych itp.
Re: wideo prawie komercyjne
Warszawa poszła dużo lepiej. zarówno z procentem zaakceptowanych kandydatów jak i z czasem zatwierdzania.
Wzięli sobie do serca obserwacje poczynione w kampanii 'kraków'.
o ile dobrze, sie orientuję to ze strony firmy już wszystko załatwione i oferty zostałyzatwierdzone przez 'sefów sefów'. teraz czas na podjecie ostatecznej decyzji przez kandydatów.
w międzyczasie za ok 2 tyg przylatuje pierwszy człowiek z naboru Krakowskiego.
Wzięli sobie do serca obserwacje poczynione w kampanii 'kraków'.
o ile dobrze, sie orientuję to ze strony firmy już wszystko załatwione i oferty zostałyzatwierdzone przez 'sefów sefów'. teraz czas na podjecie ostatecznej decyzji przez kandydatów.
w międzyczasie za ok 2 tyg przylatuje pierwszy człowiek z naboru Krakowskiego.
Re: wideo prawie komercyjne
Osobiscie zakłądam ze niewiele to da. Ja tez wysłałem maile do WSZYSTKICH znanych mi ludzi z HR jak równiez na zbiorczy adres HR i dostałem ZERO odpowiedzi.
Nie wiem czy jest to jakaś bardziej skomplikowana "agenda" za takim zachowaniem, czy po prostu przejaw skrajnego chamstwa i egoizmu, ale fakty mówią same za siebie że mimowszystko nie warto się tam pchać.
Rzeczywiscie, jak ktos jest studentem, ledwo co po studiach to znajdzie tam prace, bo po prostu będzie tani jak barszcz i do przyuczenia.
Re: wideo prawie komercyjne
rozumiem flustrację i rozczarowanie z faktu ze rekrutacji nic nie wyszło i jeszcze nie dostałeś telefonu (tak wnioskuję).
natomiast nie masz podstaw aby formuować teorii o wynagrodzeniach. Z tego co ja wiem, to stawki są przeciętne dla tych stanowisk (2-3 lata w branzy). Poza tym chyba jasne jest, że kierunek na PL został obrany ze względu na dobry współcznynnik kwalifikacje/cena - nie bardzo rozumiem, czemu to tak podkreślasz.
Re: wideo prawie komercyjne
Teoria o wynagrodzeniach, którą mi przypisujesz, wynika z przeczytania komentarzy tutaj jak i pod artykułami dot. rekrutacji do AOL, a nie jakichś moich osobistych doświadczeń. Nie nazwałbym mojej wypowiedzi jako okazanie frustracji, bo znam historie AOL i ich podejście tak wobec pracowników jak i klientów (niekoniecznie mówiąc o siedzibie w Dublinie) i nie jestem jakoś szczególnie zaskoczony.
Nie dostałęm i raczej nie dostane telefonu, pomimo kilkukrotnych zapewnień ze strony AOL ze tak się stanie. Zastanawia mnie tylko czy jest to przejaw niekompetencji czy oscentacyjnego manifestowania swojej pozycji (rekrutujący-rekrutowany).

