Kraków
wrażenia z wycieczki
Trzy dni wałęsania się po Krakowie.
Zatrzymaliśmy się w "cracow hostel" (http://cracowhostel.com/ch/index.php?lang=pl) Gorąco polecam. Za 80 zł na dobę/os masz możliwość zamieszkania w pokoju 2 os.
Łazienki na korytarzu - b czyste i ze wszystkim co trzeba, Wyjście z hostelu jest wprost na stary rynek. Ręczniki można wynająć na recepcji, na każdym piętrze komputer z internetem, samoobsługowa kuchnia z naczyniami, czajnikami itp (zmywasz po sobie sam!). Telewizor gdzie akurat były transmisje z meczów MŚ2010.
W hostelu chyba więcej młodych turystów z zagranicy niz z PL - ciekawie się robiło po powrocie o 3 rano z rynku ;-).
Mały filmik:
W ciągu dnia udało nam sie pojechac do fabryki Schindlera - nowo oddana ekspozycja jest bardzo poruszająca, ale jak to mówiliśmy - tak było i nie można o tym nie pamiętać.
nie będę pisał o innych oczywistych miejscach w Krakowie, które tylko mielismy szansę dotknąć tylko 'z wierzchu'.
Polecam obiad w jadłodalni 'U Babci Maliny' - zapomniałem uliczkę, ale to jedna z tych odchodzących od starego rynku.
Kilka razy załapaliśmy się na 'melexa' - chłopaki potrafili Ci odpowiedzieć na każde pytanie, przejechać po chodnikach jak były korki i byli na miejscu po nie dłużej niż 3 minutach od telefonu po nich.
Wózki do wynajęcia zaraz obok Mariackiego - mozna się targować, i mały filmik po drodze na Kazimierz.
Zatrzymaliśmy się w "cracow hostel" (http://cracowhostel.com/ch/index.php?lang=pl) Gorąco polecam. Za 80 zł na dobę/os masz możliwość zamieszkania w pokoju 2 os.
Łazienki na korytarzu - b czyste i ze wszystkim co trzeba, Wyjście z hostelu jest wprost na stary rynek. Ręczniki można wynająć na recepcji, na każdym piętrze komputer z internetem, samoobsługowa kuchnia z naczyniami, czajnikami itp (zmywasz po sobie sam!). Telewizor gdzie akurat były transmisje z meczów MŚ2010.
W hostelu chyba więcej młodych turystów z zagranicy niz z PL - ciekawie się robiło po powrocie o 3 rano z rynku ;-).
Mały filmik:
W ciągu dnia udało nam sie pojechac do fabryki Schindlera - nowo oddana ekspozycja jest bardzo poruszająca, ale jak to mówiliśmy - tak było i nie można o tym nie pamiętać.
nie będę pisał o innych oczywistych miejscach w Krakowie, które tylko mielismy szansę dotknąć tylko 'z wierzchu'.
Polecam obiad w jadłodalni 'U Babci Maliny' - zapomniałem uliczkę, ale to jedna z tych odchodzących od starego rynku.
Kilka razy załapaliśmy się na 'melexa' - chłopaki potrafili Ci odpowiedzieć na każde pytanie, przejechać po chodnikach jak były korki i byli na miejscu po nie dłużej niż 3 minutach od telefonu po nich.
Wózki do wynajęcia zaraz obok Mariackiego - mozna się targować, i mały filmik po drodze na Kazimierz.

