Smoleńsk
co tu więcej dodać
Koszmarna tragedia, do teraz nie mogę w to uwierzyć.
W Dublinie oczywiście echa tragedii nie są takie głosne jak w Polsce niemniej w mediach mówi się o tym.
Dostałem kilka SMSów od znajomych - jeden z pierwszych napisał mi Keith i zupełnie się z nim zgadzam:
Politycy prawie zawsze irytuja ale to jest wielka ludzka tragedia niewazne kim byli Ci politycy - kondolencje.
Wiadomość zastała nas przed 9tą rano czasu lokalnego (10ta w Polsce) - tylko przez chwilę mogliśmy sprawdzić telewizję, która już huczała (mamy polskie kanały),
Pojechalismy do szkoły - jak co sobotę. Po drodze dwa razy przegapiłem zjazd z autostrady. Spóznilismy się kwadrans,
Jak się okazalo nie mialo to znaczenia - zajecia w polskiej szkole zostaly odwolane decyzja konsula polskiego w Dublinie.
Po poludniu pojechalismy pod ambasade zlozyc kwiaty.
Na bramie wpiete kwiaty, pala sie znicze. Oczywiscie nie ma porownania do tego, co sie dzieje w Warszawie.
Wiele z tych ludzi irytowalo mnie jako politycy. Nie moglem wrecz na niektorych patrzec - zlwaszcza tych z lewej strony sceny politycznej.
Ale dzisiaj nie ma to znaczenia. Zgineli ludzie, ojcowie, matki, dziadkowie i babcie.
I to jest najstraszniejsze.
Pamietam jak zartobliwie nazywalismy niektorych politykow:
"Prezydęt",
"Baba Jaga",
"Szerokousta" (Pani Jaruga Nowacka)
- ich już nie ma...
żal żal żal...
poniżej kilka fotek z pod Ambasady RP w Dublinie,
W Dublinie oczywiście echa tragedii nie są takie głosne jak w Polsce niemniej w mediach mówi się o tym.
Dostałem kilka SMSów od znajomych - jeden z pierwszych napisał mi Keith i zupełnie się z nim zgadzam:
Politycy prawie zawsze irytuja ale to jest wielka ludzka tragedia niewazne kim byli Ci politycy - kondolencje.
Wiadomość zastała nas przed 9tą rano czasu lokalnego (10ta w Polsce) - tylko przez chwilę mogliśmy sprawdzić telewizję, która już huczała (mamy polskie kanały),
Pojechalismy do szkoły - jak co sobotę. Po drodze dwa razy przegapiłem zjazd z autostrady. Spóznilismy się kwadrans,
Jak się okazalo nie mialo to znaczenia - zajecia w polskiej szkole zostaly odwolane decyzja konsula polskiego w Dublinie.
Po poludniu pojechalismy pod ambasade zlozyc kwiaty.
Na bramie wpiete kwiaty, pala sie znicze. Oczywiscie nie ma porownania do tego, co sie dzieje w Warszawie.
Wiele z tych ludzi irytowalo mnie jako politycy. Nie moglem wrecz na niektorych patrzec - zlwaszcza tych z lewej strony sceny politycznej.
Ale dzisiaj nie ma to znaczenia. Zgineli ludzie, ojcowie, matki, dziadkowie i babcie.
I to jest najstraszniejsze.
Pamietam jak zartobliwie nazywalismy niektorych politykow:
"Prezydęt",
"Baba Jaga",
"Szerokousta" (Pani Jaruga Nowacka)
- ich już nie ma...
żal żal żal...
poniżej kilka fotek z pod Ambasady RP w Dublinie,

