RSS feed
<< Grails | Home | Budowa domu w Irlandii >>

Wiza do USA

aplikowanie

Paszport przyszedł do mnie dziś pocztą. W środku wbita wiza ważna na 10 lat. Podanie złozyłem w ambasadzie US w poniedziałek - dwa dni temu.

Szybko i zgrabnie.
Jako że proces aplikowania o wizę jest otoczony swojego rodzaju mgiełką tajemnicy - opisze go tutaj. Myślę, że wśród nas polaków pokutuje ciągle mit Stanów jako Ziemii Obiecanej ("Szczęśliwego Nowego Jorku" itp...). Dodatkowo sam proces aplikowania stwarza takie wrażenie - kolejka, wyspkie opłaty itp... Ale po kolei.


W moim wypadku była to wiza businessowa - firma wysyła mnie nie szkolenie do US. To bardzo ułatwia sprawę.
Aby rozpocząć aplikowanie wchodzimy na stronę ambasady US w Dublinie i mamy opisane wszystkie kroki (http://dublin.usembassy.gov/how_to_apply.html), poniżej moje 3 grosze.

1. Wypełniammy formularz online DS-160. Jest to dośc długi proces jest przynajmniej 10 kroków. Podajemy tam informacje osobiste, gdzie się dokładnie udajemy, gdzie się zatrzymamy itp... Bardzo użyteczną funkcją jest opcja zapisywania bieżacego stanu formularza. zapisany stan możemy zapisać sobie lokalnie - to plik .dat. Kiedy chcemy kontynuować wystarczy że załadujemy obecny stan z pliku. Raczej nie jest możliwe aby udało się wypełnić cały formularz za jednym podejściem więc to zapisyawnie stanu jest naprawdę przydatne.
Na formularzu zmusimy załączyć fotkę (ostatni rok). Fotkę możemy przygotować sobie sami jeśli mamy aparat cyfrowy (kto nie ma...) i troche jasnej ściany. Na stronie powyżej jest fajnie opisane jak mamy fotkę przygotować, rozmiar, waga, światło itp... Z tego co wiem można też oczywiście iść do zakłądu foto i pstryknąć sobie za niewielkie pieniądze.

2. Dzwonimy na infolinię i umawiamy się na spotkanie. Koszt połączenia jest jak na starych dobrych numerach 0-700 (tutaj to 2,40EUR za minutę). Rozmowa krótka i treściwa chociaż trzeba czekać ok 3 minuty na zgłoszenie - w międzyczasie jakieś automatyczne info..., ja miałem wyznaczony termin za 3 dni.

3. W międzyczasie należy wykonać wpłaty na poczcie na kwotę 91.70EUR. Nie spotkałem się z taką usługą w Polsce oferowaną przez Pocztę: Wpłacając otrzymuje się po prostu czek inblanco. Wypisujesz go na US EMBASSY DUBLIN.

4. Warto postarać się o papiery uzasadniające Twój wyjazd - w wypadku wizy business firma zwykle coś takiego dostarcza. Tak też było w moim przypadku.

5. Kupujemy jeszcze kopertę średniego rozmiaru, zaadresowaną do Siebie (tu odeslą paszport więc się nie pomylmy z adresem!) i oklejamy znaczkami za 5.50 EUR. Drogo, bo poczta jest expressowa i wygląda na jakąś taką rejestrowaną. Fakt że aplikant sam musi sobie naklejać znaczki to już jest dla mnie żenada.

6. No i jeszcze (to już w ogóle przegięcie!) bierzesz papierową historię Twojego konta bankowego za ostatni okres. Zadaniem tego jest udowodnienie że nie jesteś gołodupcem i mają Cię z czego skasować jak nabroisz w US...

7. Udajesz się do ambasady na umówiony termin. Przed wejściem kontrola jak na lotnisku - wykrywacze metali, zostawanie wszystkiego w recepcji, ze sobą zabierasz tylko papiery.
Stałem sobie w tej kolejce, patrzyłem na te przetrząsanie delikwentów i stwierdziłem, że coś tu nie gra - dlaczego Imerium, które angażuje się w tyle misji pokojowych tak się zabezpiecza... przed kim? Przecież oni to wszystko robią z pokojowa gałązką oliwną...;-)

8. W środku dostajesz numerek i czekasz na swoją kolejkę. Jesteś wywoływany trzy razy:
 - w pierwszym okienku oddajesz wszystkie kwity które przygotowałeś
 - w drugim pobierane są Twoje odciski palców
- w trzecim jesteś wypytywany przez urzędnika. W moim wypadku było to bardzo rutynowe i skończyło się na trzech prostych pytaniach - myślę, że to przez business wiza. Ale przede mną widzialem czlowieka ktory byl postawiony wrecz w krzyzowym ogniu pytan - nie zdazyl odpowiedziec na jedno, bylo juz drugie. I wrecz slyszalem cos jak - 'ale ja naprawde wroce, bo chce tylko kogos tam odwiedzic'... Ehh ta ziemia obiecana...

I to tyle.

Wracasz do domu i cierpliwie czekasz... List jak wspomnialem wczesniej przyszedl po dwoch dniach, w srodku paszport z wbita wiza....

Tags :



Add a comment Send a TrackBack