Zwolnienia w AOL c.d. już po
Poniedziałek po południu - już po
Spełniły się prognozy jednego z mocniej zorientowanych w lokalnych sprawach - dzisiejsze zwolnienia to takie odświeżenie krwi.
Zwolnione zostały cztery osoby. Bezpośrednio znałem tylko jednego z nich. Według moich obserwacji zwolnieni mają wspólny mianownik:
- Są conajmniej od 8 lat w AOL.
- Nie są na kluczowych stanowiskach - inaczej mówiąc są najwyżej Starszymi Klepaczami W Klawiaturę. ;-)
Z racji tego, że pensje są dość mocno powiązane ze stażem każdy z nich miał pobory dość wysokie. Jednocześnie z racji niezbyt kluczowego stanowiska mamy sytuację, że cżłowiek ma pensję niewspółmiernie wysoką do pełnionej funkcji.
Taka dysproporcja wcześniej czy później wychodzi gdzieś finansowemu a efekt końcowy jest taki jak dzisiaj miałem okazję widzieć.
Jaki jest sposób na niedopuszczenie do tej dość nieciekawej sytuacji?
Musisz się rozwijać, poprawiać kwalifikacje, certyfikować itp.... W przeciwnym wypadku raktycznie jesli po 8miu latach spędzonych w firmie dalej jesteś na szeregowym stanowisku powinno to spowodwoać zapalenie się czerwonej lampki.
Wygląda na to, że na kilka miesięcy mamy koniec ze zwolnieniami w AOL.
Ostateczny bilans Dublina - w sumie odeszło/zostało zwolnionych 40 osób na zatrudnionych 140 (stan przed czystką).
Advertising.com to brand swojego czasu wchłonięty przez AOL. Realizuje on obsługę reklam na stronach AOL. Jest oczywiście multum innych zadań, ale to jest główne.
Development był głównie skupiony w Baltimore/US. W Dublinie było zaangażowanych w ten projekt około 7miu chłopaków. W tym Łukasz i Piotrek, którzy w grudniu obydwaj skorzystali z możliwości opuszczenia AOL. Ponieważ swoje już w Irlandii odsiedzieli - zdecydowali się wrócić do Polski. Z tego co wiem dobrze wylądowali, jednak kilka lat pracy w branży na zachodzie robi wrażenie na proacodawcach w Polsce. Powodzenia chłopaki!
Nasz Trójca (Marcin, jason, ja) przez ostatnie 1,5 roku pracowaliśmy jako 'resource'. Oznaczało to, że byliśmy takim uzupełniającym teamem przerzucanym w razie potrzeby na najcięższe odcinki robót przy WIelkim Dziele Budowania Potęgi AOL ;-).
Jak było? hmm, jako podsumowanie tego okresu napiszę, że miałem poważne podjerzenia, czy nie znajdę się na dzisiejszej liście do odstrzału - zakładałem bowiem, że gdzuieś tam, komuś wyjdzie w słupkach ile prawdziwych i wartoścuiowych produktów nasza grupa wniosła do Frontu Robót.
W tym czasie naszym managem był sympatyczny ruchliwy Brendan Kowalski, były okresy że mieliśmy go dość - wyglądało jakby nie miał dośc papierkowej roboty i więcej siedział/stał przy naszych boksach niż u siebie. Odkąd zaczęły się zwolnienia w grudniu jakoś tak zniknął nam z pola widzenia bardzo czymś zajęty.
Domyślaliśmy się czemu, dzisiaj mamy już oficjalne info.
Od dzisiaj w Dublinie na advertising.com pracuje ok 60 osób. Wygląda na to, że Dublin staje się kluczowym ośrodkiem w AOL rozwijającym ten projekt.
Jestem w jednej z podgrup a szefem całego projektu w Dublinie jest Brendan K.
Jak dzisiaj na niego patrzyłem prowadzącego spotkanie wprowadzające to widziałem, że jest w swoim zywiole (pracował już z taki licznymi grupami wcześniej). Prawdziwy i szczery podziw dla faceta, jak potrafił ukryć/zwalczyć frustrację przez ostatnie 1,5 roku zarządzając tylko nami trzema orłami ;-).
Najśmieszniejsze że podczas prezentacji nowej struktury itp okazuje się, że przy niektórych grupach pomiędzy nazwiskami ludzi mamy TBH. TBH - czyli To Be Hired - czyli Do Zatrudnienia.
Inaczej mówiąc będą zatrudniani nowi ludzie.
Od razu pytanie - czemu nie przesunięto tam tych dzisiaj zwolnionych Ci co odeszli? byli za drodzy na wymagane stanowiska...
Reasumując - mamy zatem nowe otwarcie. Z mojej osobistej perspektywy wygląda to też ciekawie. Pracuję w 10cio osobowej grupie. Jest ona zrobiona od zera, praktycznie cała reszta ludzi oprócz naszego bezpośredniego manago jest nowa - to znaczy pracowali już w Dublinie ale w innych działa, i zostali - jak ja - przesunieci.. Jeśli z przynajmniej połową ludzi z grupy uda mi się nawiązać takie sympatyczne relacje jak z Jasonem i Marcinem to zacznie mi się to bardzo podobać ;-)
tymczasem, borem lasem.
Zwolnione zostały cztery osoby. Bezpośrednio znałem tylko jednego z nich. Według moich obserwacji zwolnieni mają wspólny mianownik:
- Są conajmniej od 8 lat w AOL.
- Nie są na kluczowych stanowiskach - inaczej mówiąc są najwyżej Starszymi Klepaczami W Klawiaturę. ;-)
Z racji tego, że pensje są dość mocno powiązane ze stażem każdy z nich miał pobory dość wysokie. Jednocześnie z racji niezbyt kluczowego stanowiska mamy sytuację, że cżłowiek ma pensję niewspółmiernie wysoką do pełnionej funkcji.
Taka dysproporcja wcześniej czy później wychodzi gdzieś finansowemu a efekt końcowy jest taki jak dzisiaj miałem okazję widzieć.
Jaki jest sposób na niedopuszczenie do tej dość nieciekawej sytuacji?
Musisz się rozwijać, poprawiać kwalifikacje, certyfikować itp.... W przeciwnym wypadku raktycznie jesli po 8miu latach spędzonych w firmie dalej jesteś na szeregowym stanowisku powinno to spowodwoać zapalenie się czerwonej lampki.
Wygląda na to, że na kilka miesięcy mamy koniec ze zwolnieniami w AOL.
Ostateczny bilans Dublina - w sumie odeszło/zostało zwolnionych 40 osób na zatrudnionych 140 (stan przed czystką).
Advertising.com to brand swojego czasu wchłonięty przez AOL. Realizuje on obsługę reklam na stronach AOL. Jest oczywiście multum innych zadań, ale to jest główne.
Development był głównie skupiony w Baltimore/US. W Dublinie było zaangażowanych w ten projekt około 7miu chłopaków. W tym Łukasz i Piotrek, którzy w grudniu obydwaj skorzystali z możliwości opuszczenia AOL. Ponieważ swoje już w Irlandii odsiedzieli - zdecydowali się wrócić do Polski. Z tego co wiem dobrze wylądowali, jednak kilka lat pracy w branży na zachodzie robi wrażenie na proacodawcach w Polsce. Powodzenia chłopaki!
Nasz Trójca (Marcin, jason, ja) przez ostatnie 1,5 roku pracowaliśmy jako 'resource'. Oznaczało to, że byliśmy takim uzupełniającym teamem przerzucanym w razie potrzeby na najcięższe odcinki robót przy WIelkim Dziele Budowania Potęgi AOL ;-).
Jak było? hmm, jako podsumowanie tego okresu napiszę, że miałem poważne podjerzenia, czy nie znajdę się na dzisiejszej liście do odstrzału - zakładałem bowiem, że gdzuieś tam, komuś wyjdzie w słupkach ile prawdziwych i wartoścuiowych produktów nasza grupa wniosła do Frontu Robót.
W tym czasie naszym managem był sympatyczny ruchliwy Brendan Kowalski, były okresy że mieliśmy go dość - wyglądało jakby nie miał dośc papierkowej roboty i więcej siedział/stał przy naszych boksach niż u siebie. Odkąd zaczęły się zwolnienia w grudniu jakoś tak zniknął nam z pola widzenia bardzo czymś zajęty.
Domyślaliśmy się czemu, dzisiaj mamy już oficjalne info.
Od dzisiaj w Dublinie na advertising.com pracuje ok 60 osób. Wygląda na to, że Dublin staje się kluczowym ośrodkiem w AOL rozwijającym ten projekt.
Jestem w jednej z podgrup a szefem całego projektu w Dublinie jest Brendan K.
Jak dzisiaj na niego patrzyłem prowadzącego spotkanie wprowadzające to widziałem, że jest w swoim zywiole (pracował już z taki licznymi grupami wcześniej). Prawdziwy i szczery podziw dla faceta, jak potrafił ukryć/zwalczyć frustrację przez ostatnie 1,5 roku zarządzając tylko nami trzema orłami ;-).
Najśmieszniejsze że podczas prezentacji nowej struktury itp okazuje się, że przy niektórych grupach pomiędzy nazwiskami ludzi mamy TBH. TBH - czyli To Be Hired - czyli Do Zatrudnienia.
Inaczej mówiąc będą zatrudniani nowi ludzie.
Od razu pytanie - czemu nie przesunięto tam tych dzisiaj zwolnionych Ci co odeszli? byli za drodzy na wymagane stanowiska...
Reasumując - mamy zatem nowe otwarcie. Z mojej osobistej perspektywy wygląda to też ciekawie. Pracuję w 10cio osobowej grupie. Jest ona zrobiona od zera, praktycznie cała reszta ludzi oprócz naszego bezpośredniego manago jest nowa - to znaczy pracowali już w Dublinie ale w innych działa, i zostali - jak ja - przesunieci.. Jeśli z przynajmniej połową ludzi z grupy uda mi się nawiązać takie sympatyczne relacje jak z Jasonem i Marcinem to zacznie mi się to bardzo podobać ;-)
tymczasem, borem lasem.

