Prawo jazdy w Irlandii
Ubezpieczenie świeżego kierowcy
Kilka postów temu wielką burzę i dyskusję wywołała kwestia prawka w Irlandii. Poniżej coś co może wiele do tej dyskusji wnieść.
Ogólnie z komentarzy można było wywnioskować, że system jest zły. Że osoba, która tak łatwo otrzymuje możliwość legalnego kierowania autem po poublicznych drogach musi być niesamowitym zagrożeniem dla ruchu publicznego.
Dzisiaj ta opinia została zweryfikowana przez tzw instytucję trzecią, któa napewno zna się na rzeczy.
Wystąpiłem dzisiaj do mojego ubezpieczyciela o oszacowanie ile będzie kosztowało dopisanie mojej żony do obecnej polisy na auto.
Gwoli wyjaśnienia w Irlandii nie ubezpiecza się kierowcy tylko auto.
W Polsce mając OC/AC wsiadasz w dowolne auto (tej samej kategorii ). W takiej sytuacji jazda samochotem szwagra, wujka, kolegi czy w końcu współmałżonka nei wymaga żadnego dodatkowego zachodu.
W Irlandii wykupuje się ubezpieczenie na konkretne auto i tu jest kilka opcji :
- named driver - gdzie specyfikuje się nazwiska osób któe moga prowadzić auto
- open driver - każdy może kierować tym autkiem (np popularne w wypożyczalniach samochodów tak myślę)
Oczywiście opcja pierwsza jest tańsza i większości wypadków wystarcza w codziennym życiu.
No więc w mojej sytuacji miałem ubezopieczenie wykupione ntylko na siebie, które chciałbym teraz poszerzyć o Justynę.
Moje ubezpieczenie to w tej chwili ok 700 EUR/rok i juz po zniżkach przeniesionych z Polski (!!). Dzwoniąc spodziewałem się kwoty tego samego rzędu, no powiedzmy w najlepszym wypadku 500 EUR ponieważ Justyna jest początkującym kierowcą.
No i co się okazało?
dopisanie Justyny do mojej polisy kosztuje 50 EURO na rok.
Dzwoniłem dwa razy, aby się upewnić, jako że nie mogłem w to uwierzyć. Ta kwota jest naprawdę niska kiedy nawet przyjmiemy, że w przypadku dopisania do obecnej polisy odchodzą jakieś opłaty manipulacyjne!
I teraz tak sobie myślę - że taki ubezpieczyciel nie jest w ciemię bity i oceniając ryzyko związane z kierowcą musi bazowac na twardych faktach, statystykach wypadkowości itp.
I wnioski moje są następujące:
Polecam to uwadze wszystkich tych, którzy w komentarzach kilka wpisów wcześniej pomstowali na Irlandzki system przyznawania prawa jazdy.
Dodatkowe info:
Mam ubezpiecznie w Hibernian Avia (https://services.hibernian.ie/tng/aib/termsAndConditions.do).
Ogólnie z komentarzy można było wywnioskować, że system jest zły. Że osoba, która tak łatwo otrzymuje możliwość legalnego kierowania autem po poublicznych drogach musi być niesamowitym zagrożeniem dla ruchu publicznego.
Dzisiaj ta opinia została zweryfikowana przez tzw instytucję trzecią, któa napewno zna się na rzeczy.
Wystąpiłem dzisiaj do mojego ubezpieczyciela o oszacowanie ile będzie kosztowało dopisanie mojej żony do obecnej polisy na auto.
Gwoli wyjaśnienia w Irlandii nie ubezpiecza się kierowcy tylko auto.
W Polsce mając OC/AC wsiadasz w dowolne auto (tej samej kategorii ). W takiej sytuacji jazda samochotem szwagra, wujka, kolegi czy w końcu współmałżonka nei wymaga żadnego dodatkowego zachodu.
W Irlandii wykupuje się ubezpieczenie na konkretne auto i tu jest kilka opcji :
- named driver - gdzie specyfikuje się nazwiska osób któe moga prowadzić auto
- open driver - każdy może kierować tym autkiem (np popularne w wypożyczalniach samochodów tak myślę)
Oczywiście opcja pierwsza jest tańsza i większości wypadków wystarcza w codziennym życiu.
No więc w mojej sytuacji miałem ubezopieczenie wykupione ntylko na siebie, które chciałbym teraz poszerzyć o Justynę.
Moje ubezpieczenie to w tej chwili ok 700 EUR/rok i juz po zniżkach przeniesionych z Polski (!!). Dzwoniąc spodziewałem się kwoty tego samego rzędu, no powiedzmy w najlepszym wypadku 500 EUR ponieważ Justyna jest początkującym kierowcą.
No i co się okazało?
dopisanie Justyny do mojej polisy kosztuje 50 EURO na rok.
Dzwoniłem dwa razy, aby się upewnić, jako że nie mogłem w to uwierzyć. Ta kwota jest naprawdę niska kiedy nawet przyjmiemy, że w przypadku dopisania do obecnej polisy odchodzą jakieś opłaty manipulacyjne!
I teraz tak sobie myślę - że taki ubezpieczyciel nie jest w ciemię bity i oceniając ryzyko związane z kierowcą musi bazowac na twardych faktach, statystykach wypadkowości itp.
I wnioski moje są następujące:
- kobiety są dużo ostrożniejszymi kierowcami niż mężczyźni,
- kobiety w wieku powyżej 25 lat są jeszcze ostrożniejszymi kierowcami,
- kierowcy "L" (provisional drivers) - są jeszce jeszcze ostrożniejszymi kierowcami, ktorzy bardzo rzadko powodują poważne kolizje drogowe.
Polecam to uwadze wszystkich tych, którzy w komentarzach kilka wpisów wcześniej pomstowali na Irlandzki system przyznawania prawa jazdy.
Dodatkowe info:
Mam ubezpiecznie w Hibernian Avia (https://services.hibernian.ie/tng/aib/termsAndConditions.do).
Re: Prawo jazdy w Irlandii
"Gwoli wyjaśnienia w Irlandii nie ubezpiecza się kierowcy tylko auto."
A w Polsce, co się ubezpiecza? Oczywiście też auto.
"W Irlandii wykupuje się ubezpieczenie na konkretne auto"
A w Polsce na co, na auto sąsiada czy na osobę sąsiada? Też na konkretne auto z podanym numerem VIN i naszymi danymi z dowodu osobistego!
"W Polsce mając OC/AC wsiadasz w dowolne auto (tej samej kategorii ). W takiej sytuacji jazda samochotem szwagra, wujka, kolegi czy w końcu współmałżonka nei wymaga żadnego dodatkowego zachodu."
Czyli, że nie Ty (jako osoba) masz OC/AC, a właśnie samochód, którego właścicielem jest szwagier, wujek, kolega czy też współmałżonka wykupił na ten konkretny samochód OC/AC (nie na swą osobę (bo nie można), a na auto, którym chcesz jechać).
"W Irlandii wykupuje się ubezpieczenie na konkretne auto i tu jest kilka opcji - named driver - gdzie specyfikuje się nazwiska osób któe moga prowadzić auto - open driver - każdy może kierować tym autkiem"
Więc tak samo jak w Polsce jest Open Driver, a wyjątkiem jest, że w Irlandii jest o wiele drożej. Named Driver w Polsce nie ma i oby nigdy tego cuda nie bylo i ot cała różnica ;-).
A jak marnymi kierowcami są kobiety wie każdy mechanik ;-).
A w Polsce, co się ubezpiecza? Oczywiście też auto.
"W Irlandii wykupuje się ubezpieczenie na konkretne auto"
A w Polsce na co, na auto sąsiada czy na osobę sąsiada? Też na konkretne auto z podanym numerem VIN i naszymi danymi z dowodu osobistego!
"W Polsce mając OC/AC wsiadasz w dowolne auto (tej samej kategorii ). W takiej sytuacji jazda samochotem szwagra, wujka, kolegi czy w końcu współmałżonka nei wymaga żadnego dodatkowego zachodu."
Czyli, że nie Ty (jako osoba) masz OC/AC, a właśnie samochód, którego właścicielem jest szwagier, wujek, kolega czy też współmałżonka wykupił na ten konkretny samochód OC/AC (nie na swą osobę (bo nie można), a na auto, którym chcesz jechać).
"W Irlandii wykupuje się ubezpieczenie na konkretne auto i tu jest kilka opcji - named driver - gdzie specyfikuje się nazwiska osób któe moga prowadzić auto - open driver - każdy może kierować tym autkiem"
Więc tak samo jak w Polsce jest Open Driver, a wyjątkiem jest, że w Irlandii jest o wiele drożej. Named Driver w Polsce nie ma i oby nigdy tego cuda nie bylo i ot cała różnica ;-).
A jak marnymi kierowcami są kobiety wie każdy mechanik ;-).

