Przypadek Czesława
Tytuł nie ma nic wspólnego z treścią poniżej, a taki nadałem ponieważ aktualnie jestem pod wpływem Włatcóf Móh
Zaczynam "wrastać" w Irlandię.
Tak, złapałem się na takim spostrzeżeniu we wczorajszy Piątek.
O co chodzi? Otóż mam coraz więcej spraw do załatwiania "na mieście". W tym tygodniu nie było chyba dnia abym gdzieś nie dzwonił, czegoś nie wysyłał pocztą albo "wyskakiwał" na pół godzinki w celu załatwienia czegoś.
Tak, złapałem się na takim spostrzeżeniu we wczorajszy Piątek.
O co chodzi? Otóż mam coraz więcej spraw do załatwiania "na mieście". W tym tygodniu nie było chyba dnia abym gdzieś nie dzwonił, czegoś nie wysyłał pocztą albo "wyskakiwał" na pół godzinki w celu załatwienia czegoś.

