Kasa
all about the money...
Dziś dostałem pierwszą pełną wypłatę za pracę "od pierwszego do pierwszego".
Siedzę, patrzę na tego payslipa. Na małej składanej kartce jest podsumowanie mojej Decyzji, dwóch miesięcy tutaj, a wcześniej: zastanawiania się, obaw, nadziei, niepewności.
Hmm, czy było warto:?
No to podsumowujmy
Było warto.
Jestem zadowolony z ostatnich zmian.
Siedzę, patrzę na tego payslipa. Na małej składanej kartce jest podsumowanie mojej Decyzji, dwóch miesięcy tutaj, a wcześniej: zastanawiania się, obaw, nadziei, niepewności.
Hmm, czy było warto:?
- wyjeżdżać z Łodzi
- zostawić Justynę, Hanię i Kubę i być "tatą na odległość"
- fundować sobie kilka tygodni huśtawki emocjonalnej: czy znajdę sobie pracę w Irlandii? czy dam sobie radę w tym nowym świecie? Jak z językiem? jak sobie poradzę z tęsknotą? jak dzieciaki będą sobie radzić bez ojca w pobliżu?
No to podsumowujmy
- zostawiłem za sobą pracę, w której się już nie realizowałem i nie widziałem dla siebie przyszłości. Zresztą jak się zdaje "druga strona" miała podobną opinię. Czyli decyzja była w samą porę - no więc PLUS.
- znalazłem pracę co do której mam mieszane uczucia. Krótko mówiąc: wielka korporacja, w której wszystko toczy się powoli i z namaszczeniem. Zagadnienia w które jestem zaangażowany dalece nie spełniają moich oczekiwań rozwoju zawodowego. Póki co jednak nie biadolę bo widzę, że w da się tutaj robić coś innego, o wiele bardziej interesującego. I plan jest taki aby w tamte obszary z czasem lawirować. No więc jest jakaś nadzieja na poprawę, ale póki co z punktu widzenia rozwoju zawodowego jest byle jak. Z drugiej strony cała reszta (atmosfera, ludzie itp) jest OK. MINUS ale taki malutki.
- Jestem w nowym kraju, uczę się nowego języka (angielski uczelniany to dopiero początek drogi) - rozwój - czyli PLUS.
- Nie ma mnie w domu przy dzieciakach, przy żonie - trochę rekompensuje to Skype - można praktycznie być co dzień w kontakcie. Planujemy się widzieć co około 6 tygodni. Już w tej chwili mamy wykupione rezerwacje na 3 loty do przodu. Zakładając, że taki stan potrwa tylko około roku (tak planujemy) - mamy MINUS ale taki niewielki.
- budżet, wydatki itp - tutaj wyraźna poprawa. Padają hasła typu wcześniejsza spłata kredytu mieszkaniowego itp. No to PLUS.
Było warto.
Jestem zadowolony z ostatnich zmian.

