Liczę dni...
Do wylotu pozostało tylko 10 dni! Codziennie odliczam.
W Polsce spędzę aż 5 dni!.
Punkt liczenia zależy od punktu siedzenia... Fajnie nie?
Plan na pobyt w Polsce:
przylot we czwartek wieczorkiem, w piątek do rodziców - po odbiór dzieciaków, w sobotę wracamy wszyscy do Łodzi.
Niedziela razem - nie przepuszczę każdej sekundy.
Poniedziałek nowy rok, idziemy wszyscy razem.
We wtorek powrót od samego rana ;( - dlaczego wylot musi być o 10tej rano!?
Niestety na więcej niż cztery dni wolnego nie mogę sobie pozwolić ponieważ do końca roku należało mi się 10 dni urlopu. Wykorzystałem właśnie cztery z nich a przecież jeszcze święta przed nami...
Co do świąt to wstępny plan jest taki, że spędzimy je tutaj. Justyna przyleci z dzieciakami, jest Paweł z rodziną. Myślę że będzie fajnie. Święta w Polsce to za duży luksus ;-) Ryanair kosi niemiłosiernie na biletach w tym okresie, ale prawdziwy powód to brak wolnych dni urlopu.
Myślę że trzeba wykorzystywać okazje aby cała rodzina spędzała jak najwięcej czasu tutaj, zanim zdecydujemy się na podjęcie Decyzji.
Aha - jeszcze jedno: w ramach programu "przysposobienia" zabukowałem dla Justyny i dzieciaków bilety na 11 października. Przylecą i zostaniemy razem przez 9 długich dni ;-).
W Polsce spędzę aż 5 dni!.
Punkt liczenia zależy od punktu siedzenia... Fajnie nie?
Plan na pobyt w Polsce:
przylot we czwartek wieczorkiem, w piątek do rodziców - po odbiór dzieciaków, w sobotę wracamy wszyscy do Łodzi.
Niedziela razem - nie przepuszczę każdej sekundy.
Poniedziałek nowy rok, idziemy wszyscy razem.
We wtorek powrót od samego rana ;( - dlaczego wylot musi być o 10tej rano!?
Niestety na więcej niż cztery dni wolnego nie mogę sobie pozwolić ponieważ do końca roku należało mi się 10 dni urlopu. Wykorzystałem właśnie cztery z nich a przecież jeszcze święta przed nami...
Co do świąt to wstępny plan jest taki, że spędzimy je tutaj. Justyna przyleci z dzieciakami, jest Paweł z rodziną. Myślę że będzie fajnie. Święta w Polsce to za duży luksus ;-) Ryanair kosi niemiłosiernie na biletach w tym okresie, ale prawdziwy powód to brak wolnych dni urlopu.
Myślę że trzeba wykorzystywać okazje aby cała rodzina spędzała jak najwięcej czasu tutaj, zanim zdecydujemy się na podjęcie Decyzji.
Aha - jeszcze jedno: w ramach programu "przysposobienia" zabukowałem dla Justyny i dzieciaków bilety na 11 października. Przylecą i zostaniemy razem przez 9 długich dni ;-).

