Minął miesiąc
szybko...
Tak.
Minął miesiąc od mojego przyjazdu do Irlandii. Mały rachunek sumienia...
Ogólny bilans wygląda znośnie. - trzymam sie planu którego głównym punktem było znalezienie pracy do końca Lipca.
Co nad plan?
Minął miesiąc od mojego przyjazdu do Irlandii. Mały rachunek sumienia...
Ogólny bilans wygląda znośnie. - trzymam sie planu którego głównym punktem było znalezienie pracy do końca Lipca.
Co nad plan?
- chyba poszczęściło mi sie z mieszkaniem. Jest blisko pracy, w fajnej lokalizacji, w środku jest OK no i z sympatycznym Współspaczem w spadku ;) O Keth'cie napisze osobnego posta bo na to zasługuje ;)
- hmm, nie przychodzi mi nic konkretnego z takich przyziemnych spraw... Może tylko to ze w pracy nie zacząłem jeszcze naprawdę pracować? Ciągle jestem na etapie wdrażania sie, co w praktyce oznacza nudzenie sie... Na dłuższą metę to niekomfortowe uczucie - ale jestem tutaj dopiero 3 tyg. wiec liczę ze coś sie niedługo zmieni.

